Polski Związek Szachistów Strona Główna Polski Związek Szachistów
Polski Związek Szachistów

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Polityka

Kto z niżej podanych by był najlepszym prezydentem?
Zbigniew Religa
4%
 4%  [ 4 ]
Henryka Bochniarz
6%
 6%  [ 6 ]
Maciej Giertych
0%
 0%  [ 0 ]
Donald Tusk
30%
 30%  [ 27 ]
Andrzej Lepper
7%
 7%  [ 7 ]
Maria Szyszkowska
0%
 0%  [ 0 ]
Marek Borowski
13%
 13%  [ 12 ]
Stanisław Tymiński
6%
 6%  [ 6 ]
Lech Kaczyński
30%
 30%  [ 27 ]
Głosowań: 89
Wszystkich Głosów: 89

Autor Wiadomość
krzysztof pytel 
Król


Wiek: 65
Posty: 4550
Skąd: Reims - Francja
Wysłany: Sro 27 Sty, 10 16:07   To NIEMCY !

Kibic powiedział/a
2010-01-27 @ 16:03
TO NIEMCY !


To NIEMCY, dzis zdazajacy do przewodzenia Europie, byli autorami
najwiekszych barbarzynstw.
Pamietajmy, zapamietajmy i nie pozwolmy zapomniec, ze:

TO NIEMCY !



>>>


http://wirtualnapolonia.c...y-nam-policzek/
_________________
http://pytel.site.voila.fr/
 
     
krzysztof pytel 
Król


Wiek: 65
Posty: 4550
Skąd: Reims - Francja
Wysłany: Sro 27 Sty, 10 17:46   Antykomunizm

Rusofilski antykomunizm

2010-01-26 | Karol Jasiński

W dobie poprawności politycznej wykreowanej na prawej stronie polskiej sceny politycznej przez jej obecnych okupantów mówienie o Rosji inaczej niż jako naszym głównym wrogu, czyhającym na wchłonięcie Polski jest "odstępstwem". Jeśli jednak zdrowy rozsądek wskazuje nam, że "odstępstwo" jest prawdą, a histerię wzburzają ludzie dalecy od prawicy, choć na tyle sprytni, że za prawicę powszechnie uchodzący, warto być odważnym i skreślić kilka przemyśleń z pozycji "ruskiego agenta".



Cała nienawiść do Rosji w obozie post-solidarnościowym, który zawłaszczył sobie metkę prawicy, której autentyczna forma jest za słaba by podjąć równorzędną walkę z uzurpatorami, bierze się z doświadczeń zaborów oraz komunizmu.

Dzisiejsza Rosja nie ma względem Polski żadnych roszczeń terytorialnych. Nie istnieje w Federacji Rosyjskiej choćby marginalna grupa czy organizacja, która takie idee głosi. Co więcej, granica polsko-rosyjska jest najkrótszą z obecnie przez nasze państwo posiadanych.



Nawet gdyby takie żądania istniały to kierując się logiką naszych pociesznych rusofobów nie mogło stać by to na przeszkodzie ewentualnemu sojuszowi, gdyż nasi kierownicy optują za ścisłym sojuszem z Niemcami i Ukrainą, w których rewizjonizm względem Polski ma się nadzwyczaj dobrze.


Zabory były efektem rozpasania polskiego narodu, który pozbawiony silnego ośrodka władzy sam podłożył się jako łup sąsiadom. Obwinianie całego świata za własne błędy jest dziecinne i żałosne. Każde poważne państwo skorzystać musi z okazji, gdy sąsiad jest w stanie rozkładu i nie potrafi sobie już pomóc. To wszystko jest jednak odległa historia, która nie powinna mieć wpływu na bieżącą sytuację międzynarodową i nasze stosunki z sąsiadami.


W umysłach skonstruowanych schematycznie istnieje ta przykra przypadłość, że nie potrafią aktualizować swojego stanowiska wobec wyzwań czasu. Prominenci naszego państwa sprawiają wrażenie egzystowania jeśli nie w okresie zaborów (zbyt duża abberacja nawet dla nich - w końcu piastują funkcje w państwie polskim) to przynajmniej w sytuacji bolszewickiej nawały z 1920 roku. W tym miejscu przechodzimy do kluczowego momentu niniejszego wywodu, który doprowadzi do ataków spazmu ludzi dla których komunistyczny Związek Radziecki to pojęcie równoznaczne z Rosją.


Otóż w momencie ataku hord Armii Czerwonej na Rzeczpospolitą władza bolszewików nie była jeszcze ostatecznie ugruntowana. Od wybuchu rewolucji czerwonej jak krew milionów jej ofiar stawić opór wrogom Rosji, Cara i Tradycji próbowała Biała Armia. Biała Rosja jak nazywano grupę kilku de facto niezależnych od siebie armii stanowiła wyraz przywiązania i tęsknoty Rosjan do monarchii, religii, ładu. Jej walka niosła ze sobą znak, że Rosjanie nie popierają czerwonych morderców i chcą się z nimi zmierzyć na ubitej ziemi.


Tak, to potomkowie, znienawidzonego przez komunistów i ich równie „mądrych” późniejszych przeciwników, caratu stanęli do obrony swojego państwa i narodu przed eksterminacją. Dowódcy kontrrewolucyjnej armii byli w większości oficerami carskiego wojska, zatwardziałymi monarchistami, którzy nie mogąc zdzierżyć nowych, barbarzyńskich realiów postanowili działać. Za nimi poszły w bój setki tysięcy rosyjskich ochotników. Są oni bohaterami swojego narodu w tym samym stopniu co Narodowe Siły Zbrojne są symbolem walki o polską podmiotowość. Obie formacje stanęły do nierównej walki (sytuacja NSZ była jednak o wiele trudniejsza) w kilka chwil po przejęciu władzy przez wrogów.


Największą ofiarą komunizmu była Rosja i Rosjanie. Ta pierwsza brutalnie zgwałcona przez hordy morderców omamionych możliwością grabieży i przyszłego raju na ziemi, i Ci drudzy, zwykli ludzie, poddani cara, „wyrzynani w pień” tylko dlatego, że nie wystąpili przeciw niemu, okazywali religijność lub nie chcieli oddać swojego dobytku.


Spośród wszystkich narodów, które doświadczyły nieszczęścia komunizmu największy odsetek zabitych poniosła Rosja. Wynika to z tego, że planistami i bezwzględnymi wykonawcami tych zbrodni byli przede wszystkim przedstawiciele innych narodów: Żydzi (Trocki, Lenin), (Stalin, Beria), Łotysze (najbardziej zaufani ludzie Lenina – jego prywatna ochrona), Ukraińcy (Chruszczow). Terror na niespotykaną skalę ustał, gdy do władzy doszli komuniści rosyjscy (analogia do polskiej odwilży z 1956 roku), co oczywiście nie zmienia faktu, że Związek Radziecki do końca swych dni pozostał państwem totalitarnym. ZSSR nie był kontynuacją Cesarstwa Rosyjskiego, gdyż powstał na jego fundamentalnej negacji. Nienawiść do najmniejszych przejawów starego reżimu, reakcyjności jest tego potwierdzeniem. Związek Radziecki to zaprzeczenie Rosji, anty- Rosja.


Dlatego też, można godzić polski patriotyzm z szacunkiem dla Rosji, która od pierwszych dni komunistycznej rewolty postanowiła bronić swojego dziedzictwa przed całkowitym zniszczeniem. Szkoda tylko, że ówczesna Polska nie pomogła białej Rosji zdusić czerwonej hydry po odparciu jej z polskiej ziemi. Związek Radziecki niszczył Rosję przez ponad 70 lat. Rosja ze swoją kulturą, sztuką, tradycją była pod niewolą komunistycznych aparatczyków. Rusofil może, a nawet powinien być antykomunistą. To jest logiczne.



Karol Jasiński - prawica.net
_________________
http://pytel.site.voila.fr/
 
     
krzysztof pytel 
Król


Wiek: 65
Posty: 4550
Skąd: Reims - Francja
Wysłany: Czw 28 Sty, 10 22:42   Interpretacja

bardzo
Gość


>>> http://marucha.v3v.org/vi...5d5efaa59833fef



Wysłany: 2010-01-28 (Czw) 20:19 Temat postu: Interpretacja technokraty

--------------------------------------------------------------------------------

Zygmunt Jan Prusiński napisał(a):
DONALD TUSK... CENZOREM ?

Uśmiałem się kiedy mówił o Gdyni: "Miasto Gdynia ma najmniejszy procent bezrobocia, bo 4 procent na całą Europę"! -
29.01.2010 r.




Moze i prawdu kaze.

Nie znam dokladnych cyferek, ale posluzmy sie przyblizonymi. Z wikipedii.

Europa liczy sobie 750 milionow glow.
Gdynia cwierc miliona.

Cztery procent calej Europy, to 4 razy 750 podzielic na 100 rowna sie 30 milionow. Trzydziesci milionow bezrobotnyvh w Gdyni.

Zatem bezrobocie w Gdyni wynosi sto dwadziescia razy wiecej niz populacja calego miasta.

Albo Tusk jest debil, albo technokraci idiotami.

Albo i jedno i drugie...



Ale sklanialbym sie jednak do drugiej w kolejnosci tezy, albowiem gdyby premier byl niespelna rozumu, przeciez nie bylby premierem, nieprawdaz.
_________________
http://pytel.site.voila.fr/
 
     
Jerzy 
Król


Posty: 4023
Skąd: Polska
Wysłany: Pią 29 Sty, 10 12:24   Z życia ferajny

http://andrzejr.salon24.p...ose-kaminskiemu

Cytat:
Drodzy miłośnicy i entuzjaści zagrań szachowego arcymistrza Pana Premiera Donalda Tuska, zdaje wam się, jak powiedział na egzaminie z medycyny profesor do studentki. Nie obserwujecie gry w szachy. Jesteście przez ferajnę dymani w grze w 3 karty.

Gdyby ferajna dymała tylko Was Szanowni Wyborcy Zbysia i Rysia, to ChWwD, nie pisałbym tej notki. Niestety tak jak w grze w 3 karty na bazarze,skubany jest leszcz, a płaci za to cała jego rodzina. Tak tu ferajna dyma Was Szanowni Wyborcy Zbysia i Rysia, ale płacić muszą już wszyscy obywatele III RP.

Niestety nastąpił nieprzyjemny incydent. CBA pokazało palcem kto w tym tumulcie przy kiblu, na którym Pan Premier Donald Tusk tak zręcznie żongluje trzema kartami, zajmuje się ściemnianiem i naganianiem leszczy. To spłoszyło leszczy i interes trzeba chwilo zawiesić. I teraz to zyski chodzą się dymać.

Żarty się skończyły i ferajna wie co trzeba w takiej sytuacji zrobić. Ferajna sprzeda kosę M. Kamińskiemu i na długi czas będzie spokój. Długo nikt nie odważy się wpie...lać w dymanie leszczy.

I jeszcze jedno Szanowni Dymani Wyborcy Zbysia i Rysia, w grze w 3 karty kartami miesza ten kto ma najlepszą nawijkę i najzręczniej giba witkami. Rzadko kiedy jest on szefem.
_________________
"Niecierpliwość jest wrogiem myślenia" George Koltanowski
 
     
Jerzy 
Król


Posty: 4023
Skąd: Polska
Wysłany: Pią 29 Sty, 10 12:28   Genialny mąż szachownicy

http://defetyk.salon24.pl...maz-szachownicy

Cytat:
Zahuczało, zagrzmiało i zaszumiało. Chwilowy szok i pustka w głowach. A potem zaraz mózgi zapełniły się nowymi kliszami. Mąż stanu poświęcający własne ambicje dla dobra kraju i w ten sposób przechodzący do historii. Genialny strateg zadający przeciwnikom zabójcze pchnięcie. Mistrz szachownicy rozgrywający gambit i planujący partię na czterdzieści ruchów do przodu.
Jeszcze wczoraj urząd prezydenta był kluczowy, a jego zajęcie warunkiem koniecznym do rozpoczęcia jakichkolwiek reform. Dziś to już tylko „splendor”, „zaszczyty” i „zamknięcie w pałacu”. Przed chwilą trzeba było zmienić konstytucję, żeby premier mógł cokolwiek zrobić. Obecnie się okazało, że jednak to on ma prawdziwą władzę. Do niedawna trzeba było wystawiać najsilniejszego kandydata. Teraz wystawiają słabszego, żeby bardziej upokorzyć Kaczyńskiego przegraną (motyw rzeczywiście godny męża stanu).

Nie mam Wam za złe, że tak natychmiast kupujecie te nowe narracje z miejsca zapominając o starych. Po to są w końcu tworzone przez najwyższej klasy specjalistów od marketingu politycznego. Dziwi mnie tylko, że tak ochoczo się tym chwalicie. Przecież gołym okiem widać, jak z dnia na dzień zmieniacie zdanie. Rozumiem, że trzeba dać wyraz politycznemu uwielbieniu. Ale pomyślcie chociaż chwile, jak połączyć wczorajsze narracje z dzisiejszymi. Bez tego, jakoś tak głupio brzmią te Wasze najnowsze deklaracje.

A w wolnej chwili proponuję się zastanowić, dlaczego ta afera, co jej nie było, tak bardzo przetasowała Waszą ulubioną partię? Może czasem warto na chwilę zapomnieć o narracjach i przyjrzeć się prawdziwemu życiu. Można tam na przykład zobaczyć kręcenie lodów, spłacanie politycznych długów, dziwnych facetów, których trzeba słuchać, bo za dużo wiedzą i konieczność produkowania każdego dnia nowej ściemy.



I nie martwcie się o miejsce Waszego idola w historii. Już sobie na nie zasłużył. „Panowie policzmy głosy!” i „Tusku musisz!” nie zostaną szybko zapomniane.
_________________
"Niecierpliwość jest wrogiem myślenia" George Koltanowski
 
     
Jerzy 
Król


Posty: 4023
Skąd: Polska
Wysłany: Pią 29 Sty, 10 12:30   Premier się spręża, a wicepremier wypina

http://seaman.salon24.pl/...epremier-wypina

Cytat:
Ten, który nic nie robi, postanowił "skutecznie zatrzymać ewentualność powrotu do władzy tych, o których on wie, że zepsują to, co jemu udało się zrobić" - w ten sposób premier polskiego rządu uzasadnia swoją rezygnację z kandydowania na prezydenta. Jednocześnie Tusk ogłosił, że się skoncentruje na wzroście gospodarczym, ale niestety nie ujawnił, na czym koncentrował się do tej pory.

Trzeba przyznać, że chyba tylko Mark Twain mógłby coś bardziej paradoksalnego na ten temat wykombinować. Jeśli jeszcze Donald Tusk poda jutro najnowszy termin wejścia Polski do strefy euro, to chyba skonam ze śmiechu. A tak coś przebąkują niektóre media, że premier ma ogłosić precyzyjny plan osiągnięcia tej nieszczęsnej strefy – piszę nieszczęsnej, bo ta kwestia powoli staje się legendą Tuska, podobnie jak równie nieszczęsny podatek liniowy.

Jeśli dobrze pamiętam, to ostatni raz zabierał on głos w tej sprawie na przełomie sierpnia i września 2009 – po kilku podejściach był wyraźnie zniechęcony nietrafnością swoich poprzednich prognoz i zapowiedział, że więcej nie będzie zgadywał. Widocznie obecna sytuacja rządu stała się tak nagląca, a pod dywanem tak się kotłuje, że trzeba zaryzykować i koniecznie jakiś dym puścić. Stałe fragmenty gry Platformy to właśnie wejście do strefy euro, internet szerokopasmowy, podatek liniowy oraz wiecznie żywa reforma finansów publicznych. To są tak zwane evergreen`y partii rządzącej.

Jestem pewien, że wszystko to, jak gdyby nigdy nic, zostanie po raz tysięczny zaprezentowane jako pachnący świeżością program. Ostatnio największą popularnością cieszy się w Platformie reforma finansów publicznych, która ma tę wyższość nad innymi reformami, że można ją zaplanować na długie lata. Dla Donalda Tuska, który nie ma najmniejszego zamiaru cokolwiek zrobić przed wyborami, to jest cacuszko po prostu, taka reforma, co to ją można przez parę miesięcy eksploatować w mediach.

Zatem będzie uroczyście zapowiedziana, że to jest remedium na wszystkie bolączki, a wraz z nią strefa euro i podatek liniowy w pakiecie. Głowy bym nie dał, ale nie będzie nic o autostradach, a jeżeli już to tylko półgębkiem i króciutko. Po niedawnej spektakularnej katastrofie projektu autostrady A1 spod Łodzi na Śląsk, ten przykry dla premiera temat zostanie raczej przemilczany.

Chyba że Donald Tusk wykorzysta okazję, żeby pokazać, jaki to z niego akuratny gospodarz i widowiskowo skarci ministra Grabarczyka oraz wyznaczy mu nowe ultimatum w sprawie autostrad. Bo jedno ultimatum już minister Grabarczyk przeżył i stał się na krótko nawet wzorem dla ministra Grada. Ale trzeba jednak dodać, że minister Grad nie wziął sobie tego wzoru do serca i plany prywatyzacji nie wykonał, co skwitował charakterystycznym dla Platformy bon motem, że się nadrobi w przyszłym roku.

Cały ten cyrk z kolejnym nowym otwarciem Tuska właśnie temu ma służyć, żeby prolongować nowe terminy realizacji starych obietnic Platformy. Zapewne będzie także greps, że Polacy są wielkim narodem, który premier zawsze stosuje, kiedy nie ma nic nowego do powiedzenia, a coś powiedzieć musi, bo tak wypada. Największym problemem jednak nie będzie brak konkretów premiera Tuska, lecz nieobecność wicepremiera Pawlak, który się ponoć na cały plan naprawy finansów wypiął i zwyczajnie nie przyjdzie, bo jest na urlopie.

Wyobrażacie sobie – genialny plan Tuska, a Pawlak mówi, że nie zaszczyci, bo ma wolne! Doświadczenie mi mówi, że postawa PSL przesądza sprawę. Podobnie było z okrzyczanymi zmianami konstytucyjnymi – wystarczyło, że Pawlak się skrzywił i na drugi dzień przyboczny Tuska już odwoływał cały interes.

Prorokuję, że na jutrzejszej konferencji najdonośniejszym odgłosem będzie syk spuszczanego powietrza z propagandowego balonu Platformy. Profesor Śpiewak powiedział niedawno, że największą tajemnicą w Polsce jest program polityczny premiera i jego strategiczna wizja Polski, ale moim zdaniem jeszcze pilniej strzeżonym sekretem jest fakt, że takiego programu nie było i nie ma. Jest tylko strategiczna wizja trwania przy władzy.
_________________
"Niecierpliwość jest wrogiem myślenia" George Koltanowski
 
     
krzysztof pytel 
Król


Wiek: 65
Posty: 4550
Skąd: Reims - Francja
Wysłany: Pią 29 Sty, 10 13:33   ... u Pana Boga za piecem

W Niemczech, u Pana Boga za piecem
>>>
http://wirtualnapolonia.c...boga-za-piecem/
_________________
http://pytel.site.voila.fr/
 
     
krzysztof pytel 
Król


Wiek: 65
Posty: 4550
Skąd: Reims - Francja
Wysłany: Sob 30 Sty, 10 15:19   Sondaze !!!

NSZ-towiec powiedział/a
2010-01-30 @ 14:58
POczytajcie te prawdziwe sondaże,wśród 11000 zalogowanych,nie tych z 500 albo z 1001(baśnie jak z 1001 nocy) robionych u szechtera lub w synagodze,to szczęka wam opadnie,PO-7%-10%,PSL 00.00%!!!UPR 16% PiS 62%,reszta pod progiem wyborczym.POdaję link:http://polskie-partie-polityczne.appspot.com/.A oto najnowszy sondaż prezydencki-Ku pokrzepieniu serc!
W przeprowadzonym przez nas sondażu prezydenckim (22-26.01.2010) Jerzy Szmajdziński znalazł się tuż przed Donaldem Tuskiem. Kandydat SLD zdobył 19.11 proc. głosów, a obecny premier 18.79 proc. W sondażu po raz ósmy z rzędu zwyciężył Lech Kaczyński z poparciem 48.23 proc. Na czwarte miejsce w sondażu awansował Andrzej Olechowski (3.74 proc.). W sondażu udział wzięło 16033 ankietowanych, w tym 1028 telefonicznie.

Wyniki:

1.Kaczyński – 48,23

2.Szmajdziński – 19,11

3.Tusk – 18,79

4.Olechowski – 3,74

5.Korwin-Mikke – 3,12

6.Ikonowicz – 2,52

7.Lepper – 1,94

8.Morawiecki -1,38

9.Jurek – 0,75

10.Nałęcz – 0,23

11.Kierzkowska – 0,17

W tych sondażach widać skutki podobno perfekcyjnego pijaru tuskalji.Brutalnie budowana zapora kłamstw, pomówień,łajdactw, przyprawiona wysypem afer pęka.Nie ma już możliwości sklajstrowania tych pęknięć.Zapora runie. To kwestia czasu.Szczury to już widzą.Wkrótce pod innym sztandarem spróbują ponownie nabrać elektorat, aby tylko czerpać swoje wysokie standardy z koryta władzy.Każdy kto ma już dosyć tych wysokich standardów może powiedzieć stop.Sondażami prezentowanymi w mediach nie warto się przejmować.Te sondaże spreparowane przy pomocy socjotechniki mają zniechęcić do uczestnictwa w wyborach.Internetowy sondaż prezydencki trwa już od dłuższego czasu a przez media jest skrupulatnie przemilczany.Biorąc pod uwagę że w tym sondażu bierze udział ponad dziesięciokrotnie więcej respondentów niż w sondażach na tzw. reprezentatywnej grupie, oraz największy udział ankietowanych z dotychczasowych ostoi tuskalji w ostatnich wyborach, Wielkopolski i Mazowsza widać że nastąpiły głębokie przegrupowania zwolenników.To samo spostrzeżenie ma zastosowanie do grupy młodszego elektoratu.Przecież w sondażu internetowym “homo mohero” raczej nie uczestniczy.Głoszone poprzednio wyborcze hasło “schowaj babci dowód”
muszą peowcy zamienić na “zabierz wnukom laptopa”. Tyko kto ma to zrobić skoro wnuk już zorientował się że go wykołowano.

>>>

http://wirtualnapolonia.c...tuska/#comments
_________________
http://pytel.site.voila.fr/
 
     
krzysztof pytel 
Król


Wiek: 65
Posty: 4550
Skąd: Reims - Francja
Wysłany: Sob 30 Sty, 10 16:24   Glosuj !


Tutaj możesz głosować codziennie, nie musisz czekać na upływ kadencji:


http://polskie-partie-polityczne.com/
_________________
http://pytel.site.voila.fr/
 
     
krzysztof pytel 
Król


Wiek: 65
Posty: 4550
Skąd: Reims - Francja
Wysłany: Nie 31 Sty, 10 10:35   MONITOROWANIE

Drodzy Przyjaciele (Undisclosed recipients)

MONITOROWANIE

Przekazuje dwa materialy audio-wizualne w ramach „monitorowania”.
Na temat monitorowania wspominalem juz zaraz kiedy w USA ustanowiono na najwyzszym szczeblu administracji bo w samym Departamensie Stanu specjalne biuro do monitorowania antysemityzmu z dokladnym okresleniem co to biuro uznaje za antysemityzm. W skrocie, antysemityzmem uznano wszystko co ma w sobie slwo Zyd, zydostwo, Izrael, lacznie ze Syjonizmem i jest w stosunku do tego w jakis sposob, bezposrednio lub posrednio krytyczne.
Posluzylo to jako wzor do do wykonania w innych panstwach bedacych pod tym samym „koszernym parasolem”. Rzad polski poslusznie wykonal polecenie.
Opublikowany zostal elaborat autorstwa Aleksandra Gliszczyn’ska, Katarzyna Se’kowska-Kozl’owska, Roman Wieruszewski, pod tytul'em, Monitorowanie tres’ci rasistowskich, ksenofobicznych i antysemickich w polskiej prasie. Raport przygotowany na zlecenie Ministerstwa Spraw Wewnetrznych i Administracji (MSWiA). Poznan’skie Centrum Praw Czl’owieka Instytutu Nauk Prawnych PAN, Poznan’ 2007. Na czyje zlecenie MSWiA wydal zlecenie nie podano.
Opublikowany raport ogranicza sie do polskiej prasy i zaznaczonych w tytule „...tres’ci rasistowskich, ksenofobicznych i antysemickich.”

Zdumiewajacym w tym raporcie jest to, ze mimo zaznaczenia: „...tresci rasistowskich, ksenofobicznych...” nie ma tam ani slowa na temat ksenofobii i rasizmu skierowanego przeciwko Polakom. Jest natomiast wiele rgoz’b w stosunku do Polakow.
Obrona, przeciwstawianie sie antypolonizmowi, antypolskiemu rasizmowi i antypolskiej drastycznej ksenofobi jest karalna, przyponina Raport i podaje odpowiednie „paragrafy”, celem zastraszenia.
http://docs.google.com/vi...kORdmio9JDcLRdw

Albo w .pdf:
www.mswia.gov.pl/download.php?s=1&id=4589

Nie sadze zeby celem autorow Raportu byla promocja nazwisk osob ktore zostaly tam wymienione do ukarania, jednak do tego sprowadza sie to i jest to jedyna pozytywna strona tego Raportu, poniewaz istnieje jeszcze inny monitoring i a w nim te osoby maja bardzo wysokie uznanie wsrod Polakow i zsluguja na szacunek.
Jesli dalej pojdzie ten typ monitoringu i aktualnej „poprawnosci politycznej” wyrazony przez autorow tego Raportu, to w koncu to co teraz nazywane jest antysemityzmem stanie sie zbawcze takze dla Zydow. Przede wszystkim tych najbiednieszych Zydow, bo oni sa zawsze ofiarami swoich rabinow a poprzez nich swoich syjonistycznych organizacji.

Szkoda ze w j. angielskim ale dobre i to. W kazdym kraju i kazdym jezyku istnieja dwa monitoringi z tym ze jeden z nich jest baaardzo cierpliwy.
Znajacym j. angielski bardzo polecam.
http://www.youtube.com/watch?v=cNQSV3BBtZ4
Oraz takze jeden wielu tego rodzaju, zwiezly i tresciwy:
http://www.youtube.com/wa...player_embedded
Dosyc dlugi lecz mogatszy w szczegoly.:
http://video.google.com/v...eign+Policy%27#

Wojciech Wlazlinski

31. I. 2010
_________________
http://pytel.site.voila.fr/
 
     
krzysztof pytel 
Król


Wiek: 65
Posty: 4550
Skąd: Reims - Francja
Wysłany: Nie 31 Sty, 10 12:22   Ameryka jest chora.

Andrzej Kumor: Tę republikę warto ocalić


Ameryka jest chora.
Widać to gołym okiem. Bandaże i przylepce, którymi próbowano tamować krew, przesiąkają, konieczna jest operacja. Ta wiąże się jednak ze zmianą dotychczasowego układu sił, a nikt nie oddaje przywilejów bez walki. Czasem nawet samobójczej.
Jeśli dodać wszystkich ludzi bezrobotnych i tych pracujących dorywczo, stopa bezrobocia w USA wyniesie ok. 18 proc.
To dużo.
Na dodatek rekordowo duża liczba bezrobotnych nie znajduje pracy w okresie pobierania świadczeń; w momencie, kiedy spada z listy oficjalnie bezrobotnych, nadal nie ma zatrudnienia.
Do tego dodać można smutny fakt, że jedna czwarta wszystkich pożyczek hipotecznych jest “pod powierzchnią wody”, czyli ich wartość przekracza wartość nieruchomości, pod zabezpieczenie których ich udzielono. Równocześnie Ameryka wyrzuca miliardy dolarów z powodu wojen, w jakie dała się wciągnąć.
Oznacza to, że kryzys będzie dotkliwszy, a postawy bardziej radykalne. Większość z nas lubi sobie od czasu do czasu popsioczyć, ale dopiero wówczas, gdy ma pusto w garnku, zaczyna wygrażać pięściami i wychodzić na ulice. Kiedy nie ma co jeść, szuka się winnych i dróg naprawy. Często na skróty.
Niebezpieczeństwo polega na skręcie w lewo.
Już dzisiaj Ameryka jest krajem przeżartym przez etatyzm, gdzie państwo to liczący się pracodawca. Już dzisiaj liczba członków związków zawodowych sektora publicznego przekracza liczbę związkowców z firm prywatnych.
Wszyscy żądają gwarancji zatrudnienia. Podobną historię przerabiała Argentyna po II wojnie światowej. Skończyło się na populizmie Perona i dyktaturze pułkowników.
W Ameryce jest jeszcze trochę inaczej. Wciąż w kraju czuć ducha pionierów i wolności indywidualnej. Widać to poza pasem wschodniego wybrzeża, w małych miasteczkach, w krainie pick-up trucków i sztucerów wożonych w kabinie.
Wolność, czyli m.in. wolna gospodarka, nie jest dana raz na zawsze, Wymaga pilnowania. Dla własnych dzieci. Jednym z gwarantów wolności jest ograniczone państwo. Im struktury państwa bardziej rozlane, tym mniej skuteczne, bardziej kosztowne i pętające swobody obywateli. Państwo staje się wówczas środkiem opresji, a władza wymyka się spod kontroli.
Ponoć ludzie lubią oddawać wolność nawet za samą obietnicę bezpieczeństwa, ponoć ludzie nie mogą znieść ciężaru wolności i odpowiedzialności, chcą, aby im mówić, co mają robić.
Jednak w Ameryce małych miast republikanizm i demokracja wciąż są żywe. Tam dzisiaj najbardziej odczuwalny jest ferment obywatelskiego gniewu, tam jest zaczyn nowego.
Kierownicy obecnego systemu polityczno-finansowego Ameryki są wykształceni i zdają sobie sprawę z zagrożeń. Główną metodą ich działania jest przejmowanie i kanalizowanie protestu przez zaufanych przywódców. A widać, że ludzie chcą zmian i mogą się ruszyć; widać, że mają dość systemu, w którym soldateska wielkich bankierów, w biały dzień bez wstydu doi z ludzi efekty ich harówy.
Co się stało z Ameryką?
Kryzys ma dwa filary – moralny i ekonomiczny.
Elita wyhodowana w latach 60., rozpuszczona przez dobrobyt i wbita w pychę z powodu wygrania zimnej wojny, odrzuciła stare amerykańskie protestanckie wartości. Ośmieszono je i opluto tysiącem produkcji Hollywoodu. Kładąc podwaliny pod multikulti, ta sama elita zniszczyła szkolnictwo publiczne, obrzezała wolność słowa ideologią politycznej poprawności. Wyrugowała odniesienia do chrześcijaństwa z instytucji publicznych.
Jednocześnie psuto pieniądz, psuto system finansowy, znosząc ograniczenia spekulacji, pozwolono na nieograniczone tworzenie nowego pieniądza w rozlicznych mechanizmach kredytowych. Rozbito sektor produkcyjny, nawet ten najnowszych technologii, przesuwając produkcję do Chin. Doprowadzono do olbrzymiej nierównowagi handlowej, której eliminacja w pokojowy sposób jest trudna do wyobrażenia.
Amerykanie zostali zdradzeni przez swe elity. Tak zazwyczaj bywa, gdy elity lekceważą styl życia i poglądy większości, z której wyrastają.
Na dodatek, Amerykanie pozwolili sobie na niekontrolowany wpływ obcych interesów na własne państwo. Przymknęli i nadal z nielicznymi wyjątkami przymykają oczy na działalność zagranicznego lobby, które posiada wpływy na wszystkich poziomach i obszarach władzy.
Pierwsze, od czego zacząć należy odbudowę, to zdefiniowanie amerykańskiego interesu; co dla Ameryki dobre, a co nie.
Przede wszystkim zaś Amerykanie powinni publicznie odpowiedzieć na pytania do tej pory w debacie publicznej “niezadawalne”.
Po pierwsze, czy bezwarunkowe popieranie Izraela, które wiąże ręce amerykańskiej polityce zagranicznej, leży w interesie 300 mln Amerykanów?
Po drugie, czy dopuszczenie na rynek chińskiej produkcji po cenach dumpingowych leży w interesie 300 mln Amerykanów?
Po trzecie, czy utrzymanie obecnego systemu niekontrolowanej emisji kredytowego pieniądza przez banki leży w interesie 300 mln Amerykanów?
Te trzy kwestie przy układaniu jakiegokolwiek programu naprawy nie mogą być pomijane.
W polityce konieczny jest realizm. Początkiem wyjścia z amerykańskiej choroby jest prawdziwy opis sytuacji, a sytuacja jest poważna. Nawet prezydent Obama ostatnio jest jakiś bardziej nerwowy…
Andrzej Kumor, Mississauga

www.goniec.net
_________________
http://pytel.site.voila.fr/
 
     
Bartek 
Arcymistrz


Wiek: 32
Posty: 4628
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 31 Sty, 10 21:11   Re: Ogladalem transmisje na zywo...

krzysztof pytel napisał/a:
Bartek napisał/a:
Początkowo chciałem to wpisać w temacie o zakazie spóźniania się, ale pomyślałem, że może z tego rozwinąć się polemika polityczna, więc wolałem od razu wpisać tutaj.

Czytając portal gazeta.pl natrafiłem na taki artykuł:
Kuriozalne zakończenie przesłuchania Chlebowskiego. Sekuła sam, bez posłów.

Cytat:
http://wyborcza.pl/1,7684..._w_pulapce.html

Rano Beata Kempa przyznała TVN24, że właściwie to była na sali posiedzeń, tylko razem z Bartoszem Arłukowiczem udzielała wywiadów. Posłanka PiS jest oburzona na przewodniczącego komisji, że wznowił posiedzenie... punktualnie. - Nie jest tak, że zawsze zaczynamy tak bardzo punktualnie - wyjaśniła Kempa.


Trzy grosze...

Jak bylo?
To widzielismy z telewizyjnej transmisji, na zywo.
P.Przewodniczacy Sekula oglosil przerwe dziesiecio minutowa i wznowil posiedzenie...szesc minut pozniej!
A było to tak: VIDEO
Cytat:
http://wyborcza.pl/1,7684..._w_pulapce.html

- Być może to był mój błąd, spojrzałem nie na ten zegar co trzeba - wyjaśnia nam teraz Sekuła. I opowiada o swoim stanowisku pracy podczas prowadzenia obrad komisji. Na stole są dwa komputery: jego prywatny laptop i urządzenie sterujące mikrofonami (może je włączać i wyłączać), na każdym też jest zegar. - Wczoraj (we wtorek) zauważyłem, że ten z komputera od mikrofonów późni się pięć minut - mówi Sekuła. - Mogło być tak, że na nim zapisałem czas rozpoczęcia przerwy, a jak wróciłem, nie spojrzałem na niego, tylko na ten drugi zegar. I zobaczyłem, że minęło dwanaście minut. Ogłosiłem więc zakończenie przerwy, ale żadne z posłów i posłanek nawet nie przerwał udzielania wywiadów. Żaden też do końca dnia nie zgłosił protestu.

Sekuła zapewnia, że oba zegary zostały już zsynchronizowane.
 
     
Bartek 
Arcymistrz


Wiek: 32
Posty: 4628
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 31 Sty, 10 21:15   

Wpadł mi w oko filimik na youtube z serii "teoria konspiracyjna" o 11 września 2001, w którym o zatajonych przed opinią publiczną faktach (odnalezienie i rzekoma zawartość czarnych skrzynek rozbitych samolotów, odnalezienie śladów użycia materiałów wybuchowych, wystąpienie eksplozji na kilka sekund przed uderzeniem samolotu) informuje gubernator Minnesoty w tamtym okresie:
Część 1
Część 2
Część 3
Część 4


Fanom Alexa Jonesa mogę natomiast polecić filmy o sektach i politykach w USA:
Order of Death
Dark Secrets: Inside Bohemian Grove
 
     
Jerzy 
Król


Posty: 4023
Skąd: Polska
Wysłany: Nie 31 Sty, 10 22:51   

Cytat:
- Być może to był mój błąd, spojrzałem nie na ten zegar co trzeba - wyjaśnia nam teraz Sekuła.


Bardzo zabawne tłumaczenie :)
_________________
"Niecierpliwość jest wrogiem myślenia" George Koltanowski
 
     
krzysztof pytel 
Król


Wiek: 65
Posty: 4550
Skąd: Reims - Francja
Wysłany: Pon 01 Lut, 10 11:31   Stanowisko LPR

Stanowisko Ligi Polskich Rodzin w sprawie kryzysu gazowego i eksploatacji tego surowca w Polsce
>>> http://wirtualnapolonia.c...rowca-w-polsce/


Liga Polskich Rodzin domaga się od rządu Donalda Tuska wyjaśnień dotyczących wszystkich okoliczności związanych z kryzysem gazowym w Polsce pod koniec 2009 roku i na początku 2010, jak również ze sporem o nową polsko-rosyjską umowę w sprawie gazu.



Polskie społeczeństwo ma prawo do pełnej informacji nie tylko o cenach tego surowca i realizowanych dostawach oraz przyczynach ich ograniczeń, ale również o uruchomieniu ich zapasów, a także o obecnej ich wielkości. Żądamy jednocześnie pełnej informacji o podpisanej 28 stycznia br. między PGNiG-iem, EuroPolGazem i Gazpromem umowie stanowiącej podstawę porozumienia międzyrządowego w sprawie dostaw rosyjskiego gazu do Polski. Dokumenty towarzyszące tej umowie, a nade wszystko objęty nią okres czasu, cena samego surowca i jego tranzytu winny być jawne.

Jeśli prawdą jest, że umowa przedłuża kontrakt jamalski do 2037 roku, mielibyśmy do czynienia ze świadomie dokonanym dalszym uzależnieniem gazowym od Rosji. Byłoby to posunięcie wyjątkowo skandaliczne wobec rozpoczętych w Polsce poszukiwań gazu łupkowego przez obce firmy, głównie amerykańskie giganty paliwowe. Arogancja wobec społeczeństwa, jaką wykazują w tym wypadku polskie władze, cofa nas do czasów PRL.

Świadectwem równie wielkiej arogancji jest sprawa koncesji dla obcych firm na wydobywanie gazu łupkowego. W Polsce państwo jest jedynym właścicielem i jednocześnie dysponentem wszystkich złóż, które znajdują się pod ziemią. Dopuszczanie obcych firm do eksploatacji gazu łupkowego w momencie, gdy podpisywana jest umowa na dostawy gazu z Rosji aż do roku 2037, oznacza wydobywanie polskiego gazu dla zagranicznego odbiorcy. Jest to działanie na szkodę Polski, noszące znamiona zgody na kolonizację jej złóż gazowych. Polskie społeczeństwo nie może się na to zgodzić.

Domagamy się raportu rządowego w sprawie przyznanych koncesji oraz ich unieważnienia. Domagamy się od opozycji sejmowej ? nade wszystko od PiS-u, uchodzącego za ugrupowanie patriotyczne ? zajęcia stanowiska w tej sprawie. Uważamy, iż koncentrowanie uwagi mediów, polityków oraz środowisk opiniotwórczych na aferze hazardowej, a ostatnio na rezygnacji Donalda Tuska z kandydowania w wyborach prezydenckich, jest świadomą grą, mającą na celu ukrycie działań na szkodę Polski.

Witold Bałażak, Anna Raźny, Mirosław Orzechowski
_________________
http://pytel.site.voila.fr/
 
     
krzysztof pytel 
Król


Wiek: 65
Posty: 4550
Skąd: Reims - Francja
Wysłany: Pon 01 Lut, 10 16:43   Tak mowi maz stanu...

Tak mówi mąż stanu…


Muzułmanie, pragnący żyć według prawa szariatu, mają opuścić Australię. Australijski rząd, analizując w środę problemy bezpieczeństwa, wskazał na islamskich radykałów jako czynnik zwiększający prawdopodobieństwo zamachów terrorystycznych. W dodatku, premier Kevin Rudd oburzył część australijskich muzułmanów mówiąc tego samego dnia, że popiera monitoring tamtejszych meczetów przez służby specjalne. „To imigranci, nie Australijczycy, muszą się dostosować. Przyjąć tutejsze zwyczaje, albo stąd wyjechać. Take it, or leave it! – oświadczył Kevin Rudd.
„Mam już dość tego ogólnonarodowego zamartwiania się, czy my przypadkiem nie uchybiamy innym lub ich kulturze. Od czasów ataku terrorystycznego na Bali zetknęliśmy się z wielkim przypływem uczuć patriotycznych u większości Australijczyków.
Naszą kulturę od ponad dwustu lat w walce, poprzez próby, usiłowania i sukcesy, rozwijały miliony mężczyzn i kobiet poszukujących wolności. Mówimy przeważnie po angielsku. Nie po hiszpańsku, libańsku, arabsku, chińsku, japońsku, rosyjsku czy w jakichś innych językach. Dlatego jeśli ktoś pragnie stać się cząstką australijskiej społeczności, niech uczy się naszego języka. Większość Australijczyków wierzy w Boga. To fakt, a nie skutek jakiejś politycznej presji chrześcijańskiej prawicy, bo przecież nikt inny, lecz właśnie chrześcijanie, opierając się na chrześcijańskich zasadach stworzyli podwaliny narodu, co zresztą jest przejrzyście udokumentowane.
Toteż ściany szkół, w których uczą się nasze dzieci, są najwłaściwszym miejscem, żeby to zamanifestować.
Wszystkim, którzy twierdzą, że symbol Boga uraża ich uczucia, sugeruję, aby poszukali sobie jakiegoś innego miejsca zamieszkania, ponieważ Bóg pozostaje częścią naszej kultury. Akceptujemy odmienne przekonania religijne, nie pytając o powody, dla których zostały wybrane. W zamian jednak oczekujemy akceptacji naszej wiary, harmonijnego współistnienia z nami oraz pokojowego korzystania z przysługujących praw. To jest nasz kraj. Na naszej ziemi obowiązuje nasz styl życia.
I każdy ma możliwość cieszenia się tym wszystkim. Natomiast tych wszystkich, którzy się uskarżają, jęczą, których skręca na widok naszej flagi, roty ślubowania, wiary chrześcijańskiej czy naszego stylu życia zachęcam do odważnego skorzystania z jeszcze jednej wielkiej australijskiej wolności: prawa do opuszczenia kraju. Nie jesteś tutaj szczęśliwy, to wyjedź.
Nie zmuszaliśmy nikogo do przyjazdu. Przybyłeś z własnej woli. Wobec tego zaakceptuj kraj, w którym ty też zostałeś zaakceptowany” – powiedział australijski premier.

Internet
tłum. Waldemar Żyszkiewicz
_________________
http://pytel.site.voila.fr/
 
     
Miras 
Pionek

Posty: 39
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro 03 Lut, 10 19:36   

Premier Federacji Rosyjskiej Władimir Putin zaprosił prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska do wspólnego uczczenia pamięci ofiar Katynia. Uroczystości odbędą się w pierwszej połowie kwietnia 2010 r. - podała kancelaria Tuska w komunikacie.

http://wiadomosci.onet.pl...chiwa,item.html

A prezydenta nie zaprosili :)

Jak widac realna polityke robia tylko wielcy ludzie.
 
     
GJZ
Skoczek

Posty: 56
Wysłany: Czw 04 Lut, 10 09:31   

Miras napisał/a:
Premier Federacji Rosyjskiej Władimir Putin zaprosił prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska do wspólnego uczczenia pamięci ofiar Katynia. Uroczystości odbędą się w pierwszej połowie kwietnia 2010 r. - podała kancelaria Tuska w komunikacie.
(...)

A prezydenta nie zaprosili :)

Jak widac realna polityke robia tylko wielcy ludzie.

Realną politykę (II wojna światowa, Katyń, Holocaust) tworzyli także "wielcy ludzie" - Stalin i Hitler.

Warto poznać i taką ocenę zaproszenia do Katynia.
"Zaproszenie Tuska do Katynia to szyderstwo Kremla"

pozdrawiam
Grzegorz Zieliński
 
     
Bartek 
Arcymistrz


Wiek: 32
Posty: 4628
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 04 Lut, 10 14:30   

Miras napisał/a:
Premier Federacji Rosyjskiej Władimir Putin zaprosił prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska do wspólnego uczczenia pamięci ofiar Katynia.
Premier zdradza więcej szczegółów.


GJZ napisał/a:
Warto poznać i taką ocenę zaproszenia do Katynia.
"Zaproszenie Tuska do Katynia to szyderstwo Kremla"
Cytat:
- Zaproszenie do Katynia Donalda Tuska to ze strony Kremla zabieg, by obniżyć rangę uroczystości jedynie do szczebla premierów - powiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową Nikita Pietrow, rosyjski historyk i wiceszef Memoriału. - Dla mnie to szyderstwo Kremla - zaznaczył.
Oczywiście, że można oceniać, że zaproszenie premiera Polski przez premiera Rosji do Katynia jest de facto klęską (dotychczasowa sytuacja była lepsza), bo gospodarzy reprezentować będzie jedynie Władimir Putin. Tylko po co?
Cytat:
http://www.polskieradio.p....aspx?id=135440

Historyk profesor Wojciech Roszkowski uważa zaproszenie Donalda Tuska przez premiera Rosji Władymira Putina na uroczystości związane z 70. rocznicą zbrodni katyńskiej za zaskakujące i przełomowe. Premier Tusk przyjął zaproszenie na uroczystości, do Katynia pojedzie na początku kwietnia.

Profesor Roszkowski powiedział IAR, że intencje premiera Rosji nie są dla niego oczywiste i dlatego z oceną należy poczekać do samych uroczystości. Historyk przyznaje, że jest to drugi co do ważności - po przekazaniu przez Jelcyna dokumentów dotyczących Katynia - gest.
 
     
krzysztof pytel 
Król


Wiek: 65
Posty: 4550
Skąd: Reims - Francja
Wysłany: Czw 04 Lut, 10 15:12   GENERAL

GENERAŁ W OKRĄŻENIU

Obejrzawszy dwukrotnie film pt „Towarzysz Generał”, odczuwam trudny do zdefiniowania dyskomfort, coś między niesmakiem a niepokojem. Film biograficzny jak każdy owoc ludzkiego intelektu, nosi piętno swego autora czyli wyraża jego mniemanie o przedstawianych problemach. Ten akurat ma postać spotu propagandowego, nie tyle co do opisanych w nim faktów ale sposobu ich przedstawienia.

Co do prawdziwości przedstawionych w filmie zdarzeń, nie widzę podstaw do zakwestionowania czegokolwiek ale sprawia on wrażenie bardzo jednostronnego a przez to mniej wiarygodnego. Nie wiem ilu Polaków on przekonał o przestępczej działalności gen Jaruzelskiego. Na mnie, wrażenia, na jakie zapewne liczyli autorzy filmu, nie zrobił. O wielu faktach wiedziałem, innych się domyślałem i moja ocena osoby I Prezydenta III RP nie zmieniła się ani na jotę. Rewelacji, które usprawiedliwiałyby zrobienie tego filmu nie wykryłem. To, że awansował szybko? Przecież to było normalne. Jeszcze w latach 80-tych, istniał w wojsku tzw. „Złoty fundusz”, zasób kadrowy spełniający warunki polityczne, do wcześniejszego awansowania i wyznaczania na wyższe stanowiska służbowe. Ilu z tego skorzystało? Któż to wie. Albo to, że Jaruzelski kończył Akademię Sztabu Generalnego „zaocznie” (w tym samym czasie, kiedy i ja tam studiowałem), nie on pierwszy takim sposobem uzyskał dyplom oficerski. Przed nim dostąpiło tego dobrodziejstwa kilku generałów, min Icek Spychalski. Jaruzelskiego nie można winić za to że dokonał jakiegoś wyłomu w tradycji WP.

Autorzy filmu natomiast uwypuklili ponad miarę rzekomy antysemityzm Jaruzelskiego. Akurat jego działalność na tym polu uważam za wielce pożyteczną, chociaż nie wynikała ona z jego antysemityzmu. Wykonywał on polecenie swego szefa – Gomułki a że Jaruzelski, nigdy nie miał skrupułów więc wykonał to zadanie jak i inne sumiennie. Mimo że nie jestem historykiem, to mam niejasne przeczucie że antysemityzm Gomułki nie wynikał z pobudek ideologicznych a raczej został sprowokowany przez Sanchedryn, „rękami” Żydów pełniących wysokie stanowiska we władzach PRL. Pamiętajmy że wydarzenia marcowe w 1968 roku zbiegły się z początkiem arabsko-izraelskiej „wojny na wyczerpanie”[1]. We wcześniejszej „wojnie sześciodniowej” (1967 r.), sprawdzili się oficerowie izraelscy wyszkoleni w Akademii Sztabu Generalnego w Rembertowie. Nic dziwnego, że minister wojny Izraela, Mosze Dajan, potrzebował wyszkolonych w Polsce oficerów (zresztą sam był absolwentem ASG). Ktoś, gdzieś zdecydował więc, że należy zrobić w Polsce „ruchawkę” i sprawić aby Gomułka pozbył się żydowskich oficerów LWP. Żydzi okupujący w tym czasie Polskę, nie kwapili się bowiem, zamieniać wygodnych gabinetów w spokojnej Polsce na ryzykowanie własnym łbem na pustyni Synaj, więc zmuszono ich rękami Polaków. Michnik „and consortes”, wykonali polecenie i rozpoczęli ruchawkę z powodu spektaklu „Dziadów”, które Dejmek wyreżyserował tak, by spektakl mógł posłużyć jako pretekst. I stał się nim.

Jaruzelski, tylko wypełnił swoje zadanie i sądzę że gdyby miał deportować swoją rodzinę, nie zawahałby się. Zresztą nie „wyciął” wszystkich Żydów w LWP, nie można było przecież pozbyć się lekkomyślnie kontroli nad wojskiem. Osobiście znam dwa takie przykłady „cudownie” ocalonych z czystki „jaruzelskiej”.

Wracając jednak do filmu. Zauważyłem to, co najwyraźniej uszło uwagi jego Autora. W kilku miejscach prezentowane „dokonania” Jaruzelskiego, są bliźniaczo podobne do tych dzisiejszych. Nie starałem się ich zapamiętywać ale kilkakrotnie nawiedzało mnie zwrotne „de javu”. Na przykład, Jaruzelskiemu zarzuca się, że rozdymał ponad miarę budżet MON, wykorzystując go do zabezpieczenia ewentualnego przemarszu wojsk sowieckich. A co dzieje się dzisiaj? W budżecie państwa brak pieniędzy na najpotrzebniejsze przedsięwzięcia ale min Klich drenuje ten budżet na zakup sprzętu do zniewalania Afganów w interesie USA... Czym różni się postępowanie Jaruzelskiego od postępowania Klicha? Tylko zmienił się azymut.

O Jaruzelskim wiedziałem, że był kolaborantem wysługującym się mordercom swego ojca[2] . Film niczego do tej mojej oceny nie wniósł. To jeden z elementów czarnego „piaru”, wobec jednego z wielu jego obiektów, które już wrażenia nie robią jako że to w naszych TV jest to norma. W sumie jednak Wojciech Jaruzelski, jest postacią tragiczną w swej małości, którą bezideowość i przerażający konformizm, zaprowadził na szczyty władzy.

W Auschwitz, spośród więźniów niemieccy właściciele KL, typowali kapo, okrutniejszych wobec współwięźniów niż niemiecka załoga obozu. To ż Żydów, Niemcy formowali w warszawskim getcie policję „Jüdischer Ordnungsdienst” (2500 osób) dostarczającą swych współbraci a nawet członków swych rodzin do transportów kończących bieg w krematoriach. Myślę, że gdyby Jaruzelski tam się znalazł, zostałby niechybnie wytypowany. Takich funkcji nie mogą udźwignąć normalni ludzie, mogą natomiast osobnicy o specyficznych cechach charakteru, bez godności, bez szacunku dla samego siebie i życia innego niż ich własne. Takim człowiekiem był właśnie Wojciech Jaruzelski.

Takich typów było i jest wielu, więc i ten jeden, przeminie jak zeszłoroczny śnieg i nie jest wart „kruszenia kopii”. Od ponad dwudziestu lat trwa wojna polsko-polska o Jaruzelskiego i chociaż nie jest on tego wart, ani od strony jego obrońców jak i atakujących, to postrzegany jest jako symbol, jako sztandar. Nie jest on jednak ani tym, za kogo uważa go lewica ani tym, za którego uchodzi w oczach żądającej odwetu na nim, części Polaków.

Od ponad dwudziestu lat, nie udało się osądzić przestępców komunistycznego reżimu i pewnie nie da się przez następne lat dwadzieścia. Być może Jaruzelski, zostałby osądzony jednak ma on potężnych obrońców w sprawującym faktyczną władzę w Polsce, lobby żydowskim. Eksponowany w filmie rzekomy antysemityzm Jaruzelskiego, nie przeszkadzał mu we współdziałaniu z „nastojaszczymi” Żydami, takimi jak Michnik, Geremek, Kuroń. To nie kto inny jak Michnik (na filmie to widać), wydaje polecenie aby „odpieprzyć się od generała”. Skąd ta przyjaźń, co ich naprawdę łączyło? Wydaje się, że tylko wspólne cele tak zbliżają ludzi. Największa wina Jaruzelskiego, polega na tym, że za własne bezpieczeństwo po raz kolejny upodlił się i przekazał władzę nad Polską nie Polakom, lecz Żydom. Ale za to, jakoś nikt na nim „psów nie wiesza”.

Gdyby sprawy Jaruzelskiego nie odnawiano, nie rozdrapywano na nowo ropiejących ran, pewnie już nie byłoby go w naszym życiu publicznym, ale funkcjonuje i jego legenda rośnie podsycana z obu stron.

Lecz są siły nieprzyjazne Polsce poza granicami Polski mające swe ekspozytury w kraju, którym „na rękę” jest pogłębianie starych podziałów i tworzenie nowych wśród Polaków. Od czasów Cesarstwa Rzymskiego znana jest i stosowana skutecznie zasada „divide et impera”, czyli dziel i rządź. Ci, którzy chcą zdobyć lub utrzymać władzę, „wyłażą ze skóry”, aby znaleźć linie podziału między Polakami i podpuszczają jednych na drugich aby nie mieli do siebie zaufania. Właśnie stosunek do Jaruzelskiego, stanu wojennego, PRL-lu doskonale nadaje się na wykopanie rowu, dzielącego tych co są za i tych co są przeciw.

Kiedy Polacy biorą się za łby między sobą o sprawy które już przebrzmiały i straciły znaczenie – rządzący mają spokój, mogą zająć się rozkradaniem resztek Polski. Gdy Polacy się „czubią”, wówczas są nieszkodliwi, i to w tym celu robione są podobne filmy.

Przy każdej okazji i bez okazji, zawsze znajdzie się ktoś, kto dba o to abyśmy nie zasypywali dzielących nas rowów, nie zdejmowali zasieków, bo możemy zająć się niebezpiecznym myśleniem. Doktorów nam przybywa a chorych nie ubywa, przybywa też profesorów a głupota anektuje coraz to nowe obszary.

Gdybyśmy mieli łatwiejszy dostęp do broni, pewnie padłyby już pierwsze strzały w wojnie domowej. I o co byśmy się bili? O to, co już było, przeminęło z wiatrem i już czego nie da się zmienić. W PRL-lu co prawda nie mogliśmy posiadać broni ale przynajmniej powszechna służba wojskowa, dawała społeczeństwu elementarną wiedzę militarną. III RP i to nam zabrała, byśmy broń Boże, zdobywszy jakimś cudem broń, nie potrafili się nią posługiwać. I tak pozostały tylko obelgi i kły do rozprawienia się, tych co pogłębiają okopy pod Lenino i tych którzy odtwarzają powstańcze barykady Warszawy walczącej. Może i dobrze że zostaliśmy odcięci od broni, moglibyśmy się pozabijać z powodu jakiegoś niewydarzonego generała.

Edmund Wysocki

Warszawa; 4 luty 2010



[1] Już 1.11.1968 roku, wzmocniona wydalonymi z LWP wojskowymi, izraelska armia przeszła do działąń zaczepnych dokonując desantów na cztery obiekty w głębi terytorium Egiptu. Państwo żydowskie zdawało sobie sprawę że ostateczna rozprawa z Arabami jeszcze nadejdzie. Warto zaznaczyć, że w owym czasie wszyscy dowódcy izraelskich brygad (podstawowych jednostek bojowych) byli absolwentami ASG w Rembertowie.

[2] Ojciec Wojciecha Jaruzelskiego w 1941 roku został wraz z rodziną deportowany do Kazachstanu. Wojciech trafił do Armii Czerwonej zaś jego ojciec jako zesłaniec musiał pracować przy budowie linii kolejowej. Tam zmarł i przed wrzuceniem do zbiorowej mogiły uchronili jego zwłoki znajomi. Zamarznięte zwłoki ojca Wojciecha, przywieziono na ręcznym wózku i pochowano we własnej mogile. Słyszałem tą opowieść od kobiety która jako dziecko, mieszkała w tym samym, nieogrzewanym baraku co i rodzina Jaruzelskich.

--------------------
>>>
http://www.wicipolskie.or...=3339&Itemid=56
_________________
http://pytel.site.voila.fr/
 
     
Jerzy 
Król


Posty: 4023
Skąd: Polska
Wysłany: Pią 05 Lut, 10 09:16   

http://prawica.net/node/20748

Cytat:
Uciążliwa oferma

I tu mogę opisać fakty nie znane nikomu, poza wąskim gronem historyków wojskowości, i samemu gen. W. Jaruzelskiemu. Otóż w roku 1965 dano mi, w czasie wakacji, jako licealiście, do przepisywania maszynopis wspomnień uczestnika szturmu Berlina gen. dyw. Leona Dubickiego. (maszynopis złożony w wyd. MON i nigdy nie wydany), który w latach 1963-1967 był już na „bocznym torze”, pełniąc jedynie funkcję z-cy szefa studiów Sztabu Generalnego LWP.

We wspomnieniach z okresu formowania 1 Dywizji w ZSRR zwrócił moja uwagę akapit dotyczący szeregowca Wojciecha Jaruzelskiego, o którym oficer 5 PP Leon Dubicki pisał w anegdotyczny sposób, jako o szeregowcu utrudniającym życie swoim kolegom, którzy „obrywali” kary przez jego braki w kondycji fizycznej i poligonowe nieprzystosowanie. Gdy przyszedł rozkaz o oddelegowaniu kilkudziesięciu kandydatów, którzy skończyli gimnazjum, do szkoły oficerskiej, Leon Dubicki na usilne prośby podoficerów i żołnierzy chcących pozbyć się Wojciecha Jaruzelskiego jako uciążliwej ofermy, siejącej zamęt, dopisał go do list kandydatów. W Riazaniu załamano ręce, ale oficer NKWD szybko poznał się na umysłowych zaletach młodego szeregowca. Został przydzielony do zwiadu „razwietki” – podlegającej SMIERSZOWi. I tak jest geneza kariery Wojciecha Jaruzelskiego. (w filmie coś tam bąkano na ten temat – ale niewiele)

"Matrioszka" GRU

Życie dopisało swoje post scriptum do losów gen dyw. Leona Dubickiego i jego wojennych wspomnień. W 1981 r., w trakcie inspekcji służbowej w Berlinie Zachodnim poprosił o azyl polityczny! Szok był zupełny! Oficer który zdobył umocnienia Politechniki Berlińskiej w 1945 itd. prosi Szwabów o azyl! Gen. Wojciech Jaruzelski publicznie stwierdził wówczas, że Dubicki z powodu ran frontowych głowy zawsze był „cierpiący psychicznie”.

W 1993 r., nie wykryci dotąd sprawcy, zamordowali gen. Dubickiego w jego berlińskim mieszkaniu (do Polski po 1989 roku bał się wrócić, tak jak płk Kukliński), zabierając większość książek, wszystkie zapiski i papiery. Nawet starych gazet nie zostawiono!

Z Riazaniem wiąże się też inna, zaskakująca opowieść, „przeciek” puszczony w obieg prze b. oficerów WSW (wywiadu wojskowego) – otóż ponoć Wojciech Jaruzelski jest „matrioszką” Smiersza i GRU. Ponoć w drodze do Riazania został zastąpiony radzieckim oficerem wywiadu, który zabrał W. Jaruzelskiemu tożsamość. Co byłoby bardzo łatwe, gdyż rodzina młodego Wojciecha już nie żyła, dalsza rodzina nie widział go do lat, a zdjęcia i dokumenty się nie zachowały. Po fakcie kiedy całe szefostwo brytyjskiego kontrwywiadu okazało się w latach 60.tych oficerami KGB – nic już nie jest w stanie mnie zadziwić.
_________________
"Niecierpliwość jest wrogiem myślenia" George Koltanowski
 
     
krzysztof pytel 
Król


Wiek: 65
Posty: 4550
Skąd: Reims - Francja
Wysłany: Pią 05 Lut, 10 17:35   Przeniesione z innej strony

http://marucha.v3v.org/viewtopic.php?p=14131#14131


Kibic
Gość

Wysłany: 2010-02-02 (Wto) 11:46 Temat postu: ...wszelkie granice !

--------------------------------------------------------------------------------

Witam,

Jedni zachwyceni.
Inni zdziwieni.
Obok, zdecydowana wiekszosc obojetnych na decyzje Premiera p.Tuska o rezygnacji ze startu do wyscigu o fotel Prezydenta Polski.
Konferencji Premiera p.Tuska sluchalem bez szczegolnej uwagi – po prostu: “Jego sprawa” sobie myslalem. Az do momentu gdy zaczal On wyjawiac powody. Zdumialo mnie, ze Czlowiek, ktory od ladnych kilku lat myslal o prezydenturze – i tej mysli byly podporzadkowane wszelkie Jego uczynki – nagle mowi, ze “prezydentura nic nie warta, lepiej byc premierem”.
Gdyby jeszcze na tym skonczyl…
Gdyby skonczyl na osobistych wycieczkach pod adresem braci Kaczynskich.
Gdzie tam!!
Wytoczyl caly szereg argumentow majacych wskazac na “nicosc Urzedu Prezydenta”.
W tym miejscu zapalam czerwone swiatlo i mowie: STOP!
W tym miejscu Premier p.Donald Tusk przekroczyl wszelkie granice:
zniewazyl godnosc Urzedu Prezydenta Polski.
To ma byc nasz lider?
To nasz Premier/Prezydent?
Zdumiewa mnie takze brak reakcji na ten fakt, tak ze strony opozycji jak i ze strony obozu rzadzacego.
Jakze daleko w Polsce posunieta jest znieczulica i jak nisko upadl autorytet panstwa i jego instytucji.

Kibic,
z Reims, 2.02.2010

---------------------------------------------------------------------------------------------------------

uleczka
Wizard

Dołączył(a): 13 Lut 2007
Posty: 801


Wysłany: 2010-02-03 (Sro) 06:52 Temat postu: Bez granic


To wszystko swiadczy Kibicu, ze nastepny szwindel za posrednictwem rudego dixi nam sie szykuje. Rudy to tylko srodek prowadzacy do celu bardzo podejrzanie kretackiego. Wyobrazam sobie jak musial zgrzytac prochnicami gdy sie dowiedzial, ze prezydentem nawet dmuchanym nie dane mu jest zostac, no przeciez nie ukrywal jak bardzo mu pasuje kwakanie w Palacu Prezydenckim. A skoro ta fuche sprzed dzioba rudemu sprzatnieto to msciwa kaczka stara sie poddziobac kompetencje prezydenckie - chyba tez krewnemu ze stada. Zalowac nie ma czego, bo wiadomo co po takim rudym nygusie mozna sie spodziewac, ano, zginania kolan przed wampirzyca w Berlinie. Sytuacja sie tak klaruje, ze chyba obecny kwaczorek zostal wytypowany przez Nozyki na nastepna kadencje. Nie bedzie polowania. Coraz bardziej zaczynam wierzyc, ze nasze tivinowskie pustaki kupia dotychczasowa atrape sprawujaca Urzad Prezydenta.

Ja osobiscie nie uwazam, ze rudy zniewazyl ta godnosc w osobie zdrajcy zywotnych interesow naszego Narodu, gdyz kogo sponiewieral? Czlowiek nie wiem jakby byl poblazliwy w stosunku wystepkow wkreconego na ten Urzad - kaczora to i tak widzi tylko zdrajczyka i palcobuta, zamiast szefa panstwa polskiego. To nie jest moj prezydent, nie kojarze tego Urzedu z kaczorem, a, ze rudy kwakal pod jego adresem, dlatego nie czuje sie obrazona. Chyba juz wyniuchal jaki to "maz stanu" zostanie tivinowskim pustakom podstawiony do zatwierdzenia.

Nie bede sie w tym roku, niestety - pasjonowac kampania wyborcza, bo gnoj juz cuchnie.


---------------------------------------------------------------------------------------------------------

bardzo
Gość

Wysłany: 2010-02-03 (Sro) 07:16 Temat postu: zniewaga

--------------------------------------------------------------------------------

Tuski powiedzial prawde, choc sposob, w jaki to zrobil, dyskwalifikuje go po raz ktory tam juz, jako premiera, jako polityka, jako urzednika panstwowego, jako urzednika w ogole i jako czlowieka tzw. normalnego. Oczywiscie, ze stanowisko, a raczej odpowiedzialnosc premiera jest o wiele wieksza nic w przypadku glowy panstwa, poniewaz premier powoluje rzad i powozi ta bryczka. A poziom nieumyslowy anktualnego pana premiera zniewaza polska duplomacje i poniza na calej linii. Swiat widzi te postacie jakajace sie, padajace na kolana przed byle dupkiem, dlubiace w nosie, szkoda jeszcze ze nie pi dzace i konsekwentnie wydaje mu sie, ze jestesmy nacja ludo zercow. I ze biale niedzwiedzie chodza w Warszawie po ulicach starannie wystrzegajac sie tybulcow, bo smierdza.

Po mojemu to peggio per mundo. W wieku lat 60 tylko pusty smiech czlowieka ogarnia na to cale spoleczne zbaranienie. Stado baranow poganiane kwakaniem. Coz za sielska scena! A mi moga najwyzej nakwakac.

Kaczuszki zreszta to w naturze bardzo mile stworzonka. I smaczne.


---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Kibic
Gość


Wysłany: 2010-02-05 (Pią) 18:31 Temat postu: A ja wciaz pamietam...

--------------------------------------------------------------------------------

A ja wciaz pamietam...

Pamietam slowa Mieczyslawa Rakowskiego (chyba wowczas vice-premiera), ktory gdzies w polowie 1981 roku powiedzial (bodaj ze na plenum KC PZPR):
"Posunmy sie!
Dajmy im: (chodzilo o ludzi z SOLIDARNOSCI) gabinety, fotele, telefony, sekretarki, samochody sluzbowe.
A Oni pokaza jak rzadzic. Pokaza co potrafia..."


No i doczekalismy sie !

Kibic
z Reims, 5.02.2010
_________________
http://pytel.site.voila.fr/
 
     
Bartek 
Arcymistrz


Wiek: 32
Posty: 4628
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 08 Lut, 10 20:10   

Dziś, zwrócił moją uwagę język użyty do opisania poniższej informacji:
Cytat:
Jan Maria Tomaszewski, znany głównie ze swojego pokrewieństwa z Lechem i Jarosławem Kaczyńskim stracił intratną posadę w Orlenie - informuje "Wprost". Kuzyn braci Kaczyńskich pracował jako doradca w największej polskiej spółce paliwowej. Tomaszewski ma w swej karierze wiele stanowisk w państwowych spółkach. Z wykształcenia jest plastykiem.
 
     
Bartek 
Arcymistrz


Wiek: 32
Posty: 4628
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 12 Lut, 10 06:24   

Niedawno, w sąsiednim temacie, poruszony został temat deficytu w Polsce.

Właśnie natknąłem się na artykuł: Niall Ferguson in Financial Times: A Greek crisis is coming to America, opisujący sytuację międzynarodową. W szczególności warto zwrócić uwagę na fragmenty:
Cytat:
Yet even a casual look at the fiscal position of the federal government (not to mention the states) makes a nonsense of the phrase “safe haven”. US government debt is a safe haven the way Pearl Harbor was a safe haven in 1941.

Even according to the White House’s new budget projections, the gross federal debt in public hands will exceed 100 per cent of GDP in just two years’ time. This year, like last year, the federal deficit will be around 10 per cent of GDP. The long-run projections of the Congressional Budget Office suggest that the US will never again run a balanced budget. That’s right, never.
(...)
Last week Moody’s Investors Service warned that the triple A credit rating of the US should not be taken for granted. That warning recalls Larry Summers’ killer question (posed before he returned to government): “How long can the world’s biggest borrower remain the world’s biggest power?”
 
     
Jerzy 
Król


Posty: 4023
Skąd: Polska
Wysłany: Pon 15 Lut, 10 17:50   

Jak pomawia się Kaczyńskich w usłużnych mediach :

http://rosemann.salon24.p...wego-prezydenta

Cytat:
Od wczoraj a może i przedwczoraj media huczą o kolejnej niegodziwości prezesa Kaczyńskiego. Huczą z zapałem, z jakim dwunastolatka przerzuca się po tygodniu przeżywania z jednego obiektu dozgonnej miłości na kolejny. Widać wystarczy by ktoś stał się kontrkandydatem któregokolwiek z Kaczyńskich by prasa, radio i telewizja miłośnie oszalały na punkcie. Na tyle oszalały, żeby im rozum odebrało.

Rzecz dotyczy „haków”, którymi jakoby pochwalił się prezes Kaczyński odnośnie potencjalnego kandydata w wyborach prezydenckich. Napisałem „jakoby” bo kilka razy zerknąłem w inkryminowana wypowiedź i raczej nic o „hakach” tam nie znalazłem. Jedynie stwierdzenie, że kandydatura Sikorskiego „byłaby zabawna” oraz dyskusje o powodach. Żadnych gróźb wykorzystania ani szczegółów, które mogłyby Ministra kompromitować. Nie zrobię odsyłacza bo, niestety, macierzysta redakcja szanownego kolegi z Salonu, Piotra Śmiłowicza, na swojej stronie bardzo obszernie zajmuje się tematem ale… jakoś szansy na zapoznanie się z samym wywiadem nie daje. Można dowiedzieć się, że Kaczyński zdradził, że ma haki* albo co na to Sikorski** i reszta „zniesmaczonych” polityków***. Natomiast wszelkie próby dotarcia do oryginału wypowiedzi… kończą się krążeniem w pętli trzech wskazanych materiałów będących jedynie omowieniami. Oczywiście reszta mediów skwapliwie powtarza za „Newsweekiem”.
_________________
"Niecierpliwość jest wrogiem myślenia" George Koltanowski
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group