Wysłany: Pon 22 Lut, 10 18:47 O subwencjach dla szachow
EUROPE-ECHECS N° 596 - FéVRIER 2010
EUROPE-ECHECS N° 596 - FéVRIER 2010
# Lire en ligne
Edito
2010, pour le succès des échecs !
La pratique du jeu d’échecs s’est considérablement renforcée ces dernières années dans le monde à travers deux vecteurs majeurs : les établissements scolaires et la profusion de sites de clubs d’échecs en ligne.
Aux États-Unis, les subventions n’étant pas monnaie courante, le secteur privé, par le biais de fondations financées par des philanthropes ou par des avantages fiscaux, s’est développé et permet de dispenser à l’école ou à l’université l’enseignement du jeu d’échecs.
En France, pays phare de la puissance publique, l’enseignement des échecs à l’école n’est et ne sera possible que s’il est encadré par des associations financées par des fonds publics d’institutions établies comme les mairies ou les directions régionales de la jeunesse et des sports (État).
Cannes-Echecs, par exemple, vit de subventions et enseigne les échecs à 5500 jeunes dans les établissements scolaires de la ville.
Lyon Olympique Echecs fonctionne, quant à lui, grâce à un modèle panaché de subventions, d’aides à l’emploi et de sponsoring privé qui lui permet d’employer 34 personnes allant enseigner dans les établissements scolaires, les maisons d’arrêts, les hôpitaux et organisant des tournois intergénérationnels dans les maisons de retraite. Cet ensemble se rapportant à une mission de cohésion sociale.
Le modèle lyonnais sous l’impulsion de Christophe Leroy, par son dynamisme et son inventivité, est sans aucun doute le plus en phase avec l’évolution de la situation économique en France.
Il sait que dans la situation de crise actuelle, les subventions et aides de toutes natures vont diminuer progressivement et de manière durable. La démarche commerciale n’est ainsi plus taboue afin de conclure des contrats pour maintenir les emplois, voire en créer…
Il y a en France une réelle demande concernant notre discipline sportive et éducative. Ceci doit être une opportunité pour les présidents de clubs et les entrepreneurs dynamiques ! Les fédérations nationales doivent jouer le rôle d’aiguillon sans pour autant se substituer à toutes les initiatives individuelles.
Face à cette demande, un double constat s’impose :
* l’augmentation du nombre de tournois avec de nombreux joueurs qui goûtent toujours avec la même ardeur les joutes échiquéennes…
* la pratique sur internet qui continue de croître à une cadence soutenue. Sur europe-echecs.com et sur echecs.com, il n’est pas rare de trouver plus de 1200 joueurs en début de soirée et même jusqu’à plus de 900 jusqu’à 23 h.
Ces remarques expliquent en partie l’affaiblissement des clubs français et étrangers. Ils devront se transformer profondément s’ils veulent continuer à attirer des adhérents hormis le passage obligé dans nos compétitions interclubs.
De fait, il est urgent de créer des emplois autour du jeu d’échecs, former nos cadres de demain et nous diversifier enfin, au maximum, par le biais d’idées novatrices.
Panie Jurku,
Dlaczego Lautier przestal grac?
Mysle, ze w chwili gdy byl blisko pierwszej dziesiatki (12/15) zrozumial, iz osiagnac cos wiecej
raczej nie zdola (?!?).
Nawet majac 2700 zarabia sie duzo mniej niz wiekszosc specjalistow w dowolnej dziedzinie.
Kariera zawodowego szachisty jest nerwowa, gdy pojawila sie szansa - dzieki posiadanym kontaktom i perfekcyjnej znajomosci wielu jezykow - Joel wybral kariere administratora/menadzera.
Fajnie się przegląda partie z tego turnieju - przynajmniej cos z nich rozumiem
Tak swoją drogą pokusił się już ktos ocenić siłę gry podczas gry na slepo? (tzn. o ile srednio statystycznie spada).
Ciekawi mnie to, bo błędów co nie miara - np. Carlsen wczoraj podstawił hetmana.
Tak swoją drogą pokusił się już ktos ocenić siłę gry podczas gry na slepo? (tzn. o ile srednio statystycznie spada).
Bardzo trudne do odpowiedzi pytanie. Trzeba by zorganizować wiele turniejów, analizować wyniki wielu osób. Takich danych brak. Przydatne byłyby turnieje, w których tylko część zawodników grałaby na ślepo.
Na podstawie samego przebiegu partii trudno coś dokładnie powiedzieć. Właśnie dlatego tak trudno zmierzyć jest potencjalną "inflację".
JacekD napisał/a:
Ciekawi mnie to, bo błędów co nie miara - np. Carlsen wczoraj podstawił hetmana.
Trzeba pamiętać, że błędy (i niedokładności) wynikały nie tylko z tego, że zawodnicy grali na ślepo, ale również z tego, że grano tempem P'25+20".
Moje osobiste doświadczenie jest takie, że poziom gry wraz ze skracaniem czasu spada szybciej przy grze na ślepo niż "normalnie". Uzasadniłbym to tak, że podczas gry na ślepo znacznie więcej czasu zajmuje mi zrozumienie idei oraz aspektów taktycznych posunięć, których się nie spodziewałem. Podczas normalnej partii, podstawowe idee, groźby, możliwości taktyczne zaskakującego nas ruchu z reguły widać dość szybko, stąd można w miarę szybko próbować odpowiedzieć, natomiast w przypadku gry na ślepo, zanim się "zobaczy", mija sporo czasu.
Jeżeli zależy Tobie na jakiejkolwiek przybliżonej ocenie, to zaryzykowałbym taką hipotezę, że wynik wielopartiowego meczu w szachy szybkie pomiędzy zawodnikiem ścisłej polskiej czołówki krajowej a grającym na ślepo zawodnikiem ścisłej światowej czołówki światowej byłby otwarty, natomiast w takim samym meczu w szachy klasyczne nie miałoby większego sensu stawianie na nas.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum